Nadszedł czas na ciężkie oręże, podwórko zadrżało, nie obyło się bez koparki, która oprócz zebrania darni, dodatkowo ukształtowała teren, no przynajmniej wstępnie.

Nie o pracach ziemnych chciałem jednak napisać, a o tym, co udało mi się zidentyfikować na moim podwórku, które do tej pory, właściwie było łąką.

Najładniejszy i najciekawszy z chwastów, jaki udało mi się odkryć, to Iglica pospolita, zwana też Bocianimi noskami. Piękne fioletowe kwiatki, które otwierają się na wieczór, a zamykają na noc. Pięknie pachną i ciągną do siebie mnóstwo pszczół. Z ciekawostek dopowiem, że w przeszłości roślina, była często stosowana w celach leczniczy. Według źródeł, ma właściwości antyseptyczne i zawiera śladowe ilości kofeiny.

Poniżej kilka pozostałych, roślinnych zdjęć.